czwartek, 9 maja 2013

Opowiadanie :)

No to kolej na opowiadanie :) Przynajmniej jego część :)



            Opowiem Wam historię pewnej nastolatki. Ma na imię Weronika i ma 15 lat. Chodzi do drugiej klasy gimnazjum i jak niektórym może się wydawać, jest normalną dziewczyną. Jednak pozory często mylą, ale o tym innym razem.
            A więc zacznę od początku. Dziewczyna urodziła się 15 stycznia 1998 roku. Dzieciństwo miała praktycznie takie jak inni, tylko trochę biedniejsze. W przedszkolu po raz pierwszy się zakochała. W podstawówce nastąpiło to jeszcze kilka razy. Zrozumiała dopiero wtedy, że tak naprawdę to nie zakochiwała się, tylko następowało zauroczenie. Pierwsze prawdziwe zakochanie nastąpiło w wakacje przed pierwszą klasą gimnazjum. Chodziła przez pewien czas  chłopakiem o imieniu Patryk. Była z nim bardzo szczęśliwa lecz niestety tego nie doceniała. Po pewnym czasie, więc z nim zerwała. Nie utrzymywali kontaktu przez jakiś miesiąc. Żałowała swojej decyzji o zerwaniu z nastolatkiem. Po pewnym czasie znów zaczęła z nim pisać. Zarzucała sobie, ze wszystko popsuła. Znalazła szczęście i pozwoliła mu odejść. Poprzez rozmowy z chłopakiem czuła, że zależy jej jeszcze bardziej na nim. Starała się, więc wybić to sobie za wszelką cenę z głowy. Po pewnym czasie zaczęła czuć, że zależy jej na Patryku bardziej jako na przyjacielu niż chłopaku. Potem poznała Kamila, ale niestety grał na dwa fronty. Przez jej życie przewinęło się jeszcze kilki zalotników, ale odpuściła sobie związek z nimi. Aż wreszcie znalazł się jeden, na którym zaczęło jej zależeć. Na imię miał Mateusz i miał 16 lat. Był wysokim brunetem o niebieskich oczach. Chłopak podobał się Weronice od pierwszej gimnazjum. Szybko jednak sobie go odpuściła, ponieważ uznała, że i tak nie ma u niego żadnych szans. Poza tym i tak z nim nigdy nie rozmawiała ani nie pisała.
              Jednak pewnego dnia, gdy nastolatka siedziała na Facebooku, napisał do niej Mateusz, ze mu się podoba. Dziewczyna przyjęła to obojętnie. Przeczuła, że nic z tego nie będzie, więc nie starała się zbytnio o tą znajomość. Pisali niby na GG, ale dla Weroniki była to nic nie znacząca znajomość. Postanowiła, że nie będzie go wciągać w znajomość ze sobą, ponieważ nie chciała, aby zadawał się z osobą, którą mało kto lubi. . Jednak mu to nie przeszkadzało. Pisał jej, że mu się podoba i pytał czy on jej się podoba. Ona mu jedynie odpowiadała, ze nie patrzy na wygląd, lecz na to jaki ktoś jest w środku. Nie kłamała, bo naprawdę starała się nie patrzeć na wygląd. Jednak czuła, ze nie zawsze umie tego przestrzegać. Nastolatka się coraz bardziej wciągnęła w tą znajomość, chociaż nie chciała, by z jej powodu, śmieli się z Mateusza. Miała nadzieję, ze nikt z jego znajomych nie wie o tej znajomości. Naprawdę chciała dla niego jak najlepiej, ale niestety czuła, że to już nie tak łatwe, bo darzy go coraz większym uczuciem. Gdy spotykała go w szkole na korytarzu, starała się omijać jego wzrok, bo po prostu nie umiała mu spojrzeć w oczy, gdyż była zbyt nieśmiała. Po pewnym czasie zdołała się zebrać na odwagę i nie unikała jego wzroku, a nawet starała się do niego uśmiechać. Jednak rzadko jej to wychodziło. Codziennie starała się po pierwszej lekcji przychodzić do sklepiku szkolnego, ponieważ wiedziała, że on tam będzie. Chodziła tam z koleżanką. Jej koleżanka coś kupowała, a ona stała z oku i czekała na nią. Przy okazji wciąż zerkała na Mateusza. Bardzo chciała z nim pogadać kiedyś w szkole, ale nie było okazji. Smuciła się, ze w szkole on nie powie jej nawet cześć, a ona była za bardzo wstydliwa by jako pierwsza to zrobić.
              Pewnego dnia....


Dalszy ciąg nastąpi jutro :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz